Portal wiedzy o problemie krzywdzenia dzieci.
portal prowadzi FUNDACJA DZIECI NICZYJE
Portal wiedzy o problemie krzywdzenia dzieci.
Nie jesteś zalogowany.
Witam,
prosze o informacje czy sprawca wykorzystywanie seksualnego ktore wydarzylo sie ok 21 lat temu odpowiada w jakikolwiek sposob wzgledem prawa cywilnego ?
Sprawa dotyczy mnie, bylam molestowana seksualnie przez brata starszego ode mnie o 10l. wydarzenia mialy miejsce w latach 1987-1988 w zwiazku z czym zgodnie z prawem karnym sa niestety juz przedawnione. Byc moze trwalo to dluzej, ale nie pamietam. Sprawca w pozniejszym okresie skladal mi jak i moim starszym siostrom propozycje seksualne, takze juz w doroslym wieku. Wszystko to dzialo sie za wiedza i zgoda rodzicow. Niestety takie sytuacje nie sa przestepstwem w swietle polskiego prawa...
Przezycia z dziecinstwa uniemozliwiaja mi normalne funkcjonowanie ... Jestem w trakcie terapii i dopiero dowiaduje sie ze ze mna jest wszystko w porzadku, to tamten swiat, byl chory. ale nikt nie cofnie czasu ... nie wiem nawet kiedy bede "normalna" ...
Moje pytanie brzmi czy moge wystapic przeciwko sprawcy w procesie cywilnym ?
Jakie mam szanse bez wyroku sadowego w ramach sprawy karnej ?
Czy rodzice odpowiadaja za taka sytuacje (udawanie ze nie nic nie wiedza, nic nie widza gdy dzieje sie krzywda dziecku) ?
pozdrawiam
Ostatnio edytowany przez goniata (2009-07-16 15:27:46)
Offline
Szanowna Pani
sytuacja o której pani pisze na gruncie prawa cywilnego jest określana jako czyn niedozwolony czyli delikt. Czynem niedozwolonym jest każde zawinione zachowanie człowieka powodujące uszczerbek majątkowy lub osobowy u osoby trzeciej.
Niektóre czyny niedozwolone jak to ma miejsce w pani przypadku mogą być również przestępstwami Niezależnie jednak od swego charakteru prawnokarnego na gruncie prawa cywilnego rodzą one po stronie osoby poszkodowanej uprawnienie do dochodzenia odszkodowania. Jednakże dochodzenie odszkodowania ma swoje czas czyli ulega przedawnieniu. Mówi o tym art. 442 zn.1. [Przedawnienie roszczeń o naprawienie szkody] § 1. Roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia.
Jednakże termin ten nie może być dłuższy niż dziesięć lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę.
§ 2. Jeżeli szkoda wynikła ze zbrodni lub występku, roszczenie o naprawienie szkody ulega przedawnieniu z upływem lat dwudziestu od dnia popełnienia przestępstwa bez względu na to, kiedy poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia.
§ 3. W razie wyrządzenia szkody na osobie, przedawnienie nie może skończyć się wcześniej niż z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia.
§ 4. Przedawnienie roszczeń osoby małoletniej o naprawienie szkody na osobie nie może skończyć się wcześniej niż z upływem lat dwóch od uzyskania przez nią pełnoletności.
Z pani opisu sytuacji wnioskuje, że roszczenie o odszkodowanie uległo przedawnieniu.
Ponadto podkreślić muszę, że byłaby to ogromnie trudna sprawa, na powodzie czyli osobie dochodzącej odszkodowania spoczywa ciężar udowodnienia czynu niedozwolonego i wynikłych z tego tytułu szkód. w przypadku braku wyroku skazującego jest jak wynika z praktyki niezwykle trudne.
Pozdrawiam
Justyna Podlewska
prawnik Fundacji Dzieci Niczyje
Offline